Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: PAP / Grzegorz Momot

Udostępnij ten artykuł

Zawieszenie pilotki Straży Granicznej. Uziemiony warty kilkadziesiąt mln zł helikopter

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

W czerwcu 2025 r. szef personelu BL SG, mjr Jerzy Przybyłek, zdecydował o odsunięciu pilotki Straży Granicznej od wykonywania zadań lotniczych, powołując się na względy bezpieczeństwa, nie precyzując jednak szczegółów. Co za tym idzie, uziemiony został warty kilkadziesiąt mln zł helikopter. W sprawie interweniowały posłanki PiS, a niepokojące doniesienia bada prokuratura.

Zawieszenie pilotki Straży Granicznej

Pod koniec maja 2025 ówczesny szef Biura Lotnictwa Straży Granicznej, mjr Krzysztof Sidor, rozpoczął wobec A. postępowanie wyjaśniające. Doszło do tego po tym, jak kobieta złożyła prywatny wniosek do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o podniesienie swoich uprawnień. W czerwcu szef personelu BL SG, mjr Jerzy Przybyłek, zdecydował o odsunięciu jej od wykonywania zadań lotniczych, powołując się na względy bezpieczeństwa, nie precyzując jednak szczegółów.

Funkcjonariuszka nie została dopuszczona do egzaminu przedłużającego uprawnienia do pilotowania

Miesiąc później funkcjonariuszka nie została dopuszczona do egzaminu przedłużającego uprawnienia do pilotowania śmigłowca EC 135. Oficjalnym powodem była odmowa przekazania do Biura Lotnictwa oryginałów książki lotów. Jak podkreśla Radio Zet, dokument ten jest jednak własnością pilota i może być udostępniany jedynie do wglądu.

Ten ciąg zdarzeń zaczął generować spore koszty, gdyż Straż Graniczna była zmuszona wynajmować zewnętrznego pilota. Wówczas mjr Przybyłek odwiesił A w lotach szkoleniowych i technicznych. Loty operacyjne nadal miała zakazane. Obecnie sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Sprawa pilotki SG. Uziemiony warty kilkadziesiąt mln zł helikopter

W wyniku zawieszenia funkcjonariuszki uziemiony został jeden z helikopterów, gdyż tylko ona miała uprawnienia do kierowania maszyną. Również drugi helikopter – kupiony za 46 mln zł – jest używany nieregularnie, gdyż oprócz zawieszonej pilotki, tylko jedna osoba może wykonywać loty operacyjne.

Magdalena Filipek-Sobczak z PiS podkreśla w rozmowie z Radiem Zet, że jest zbulwersowana informacjami.

W związku z doniesieniami o możliwych nieprawidłowościach postanowiłyśmy osobiście zapytać władze Straży Granicznej o przyczyny i powody zwieszenia funkcjonariuszki, a także nieefektywne wykorzystanie sprzętu wartego ok. 50 mln zł, którym dysponuje SG 

– mówi Filipek-Sobczak, która wraz z Agnieszką Ścigaj i Anną Szmidt interweniowała w sprawie

Posłanka wskazuje, że w sprawie może chodzić o dyskryminację ze względu na płeć

Posłanki udały się do zastępcy Komendanta Głównego gen. Tomasz Michalski, któremu złożyły swoje pytania na piśmie. Według Filipek-Sobczak, to kolejna, po gwałcie w policji w Piasecznie, bulwersująca sprawa w służbach.

Wiele wskazuje na to, że w Straży Granicznej także mogło dojść do nieprawidłowości. Kolejny raz sprawa dotyczy kobiety. Chcemy wiedzieć, czy do ewentualnej dyskryminacji nie doszło właśnie ze względu na płeć

– dodaje Filipek-Sobczak

źródło: dorzeczy

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas