Już 24 maja 2026 roku mieszkańcy Krakowa zdecydują w referendum o przyszłości prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta. Czy Kraków zmieni prezydenta?
Czy Kraków zmieni prezydenta?
Aby referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa w przypadku głosowania nad odwołaniem prezydenta oraz 179 792 osób w przypadku Rady Miasta. Te liczby odpowiadają 3/5 frekwencji z drugiej tury ostatnich wyborów prezydenckich w Krakowie.
Na kilka dni przed referendum opublikowano wyniki ogólnopolskiego sondażu SW Research, przeprowadzonego na zlecenie „Wprost”. Ankietowani zostali zapytani, czy Aleksander Miszalski powinien zostać odwołany z funkcji prezydenta Krakowa.
Za odwołaniem Miszalskiego opowiedziało się 37,8 proc. respondentów. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest 18 proc. ankietowanych. Największą grupę stanowią jednak osoby niezdecydowane – aż 44,2 proc.nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie dotyczące przyszłości prezydenta Krakowa.
Odwołanie Miszalskiego. Mocno zróżnicowane opinie
Jak zauważa „Wprost” wyniki sondażu pokazują, że sprawa odwołania prezydenta Krakowa nie jest wyłącznie lokalnym problemem. Zainteresowanie losem Aleksandra Miszalskiego wykracza poza granice miasta, a opinie Polaków są mocno zróżnicowane. Tak duży odsetek osób niezdecydowanych wskazuje na brak jednoznacznej oceny sytuacji oraz na to, że decyzja mieszkańców Krakowa może być trudna do przewidzenia.
Referendum 24 maja będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłości władz Krakowa. Jeśli frekwencja przekroczy wymagane progi, a większość głosujących opowie się za odwołaniem, Aleksander Miszalski oraz obecna Rada Miasta stracą swoje stanowiska przed końcem kadencji. W przeciwnym razie będą kontynuować swoje funkcje do kolejnych wyborów.
źródło: RMF24


