W polskich aptekach nasila się zjawisko gwałtownego wzrostu popytu na tzw. „weekendowe tabletki” — preparaty i leki psychoaktywne oraz wspomagające, po które klienci sięgają najczęściej tuż przed weekendem. Dane pokazują, że w piątki ich sprzedaż potrafi wzrosnąć nawet o 40 procent w porównaniu do pozostałych dni tygodnia, a Kraków plasuje się w ścisłej czołówce miast pod względem skali tego procederu.
Kraków w czołówce i piątkowy pik popytu
Zwiększony popyt w końcówce tygodnia dotyczy w dużej mierze leków dostępnych bez recepty (OTC) oraz substancji psychoaktywnych i uspokajających, po które pacjenci masowo zgłaszają się do aptek przed weekendem. Strefy rozrywkowe i akademickie w dużych metropoliach, na czele z Krakowem, generują rekordowe wolumeny sprzedaży, stanowiąc kluczowy punkt na mapie tego zjawiska.
Luki w prawie i zagrożenia rynkowe
Problem potęguje brak odpowiednich regulacji prawnych. Projekt ustawowego ograniczenia i uszczelnienia rynku leków psychoaktywnych sprzedawanych bez recepty czeka na uchwalenie już od 7 lat.
Eksperci oraz przedstawiciele branży farmaceutycznej alarmują, że obecne, nieaktualne przepisy stwarzają pole do nadużyć. Na braku kontroli korzystają m.in. zorganizowane grupy, które masowo wykupują leki z aptek, a brak systemowych ograniczeń zwiększa ryzyko niekontrolowanego przyjmowania substancji leczniczych bez nadzoru lekarskiego.
źródło: rynekzdrowia.pl

