Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnia, że „weźmiemy z paktu migracyjnego to, co jest dla nas korzystne”. Tego, co jest dla Polski niekorzystne, nie będziemy stosować i wszyscy nasi partnerzy w Europie to wiedzą – przekonuje minister.
Kierwiński zapewnia, że Polska skorzysta na pakcie migracyjnym
Komentując wejście w życie paktu migracyjnego, szef MSWiA Marin Kierwiński odniósł się do uwagi, że „opozycja już straszy, że będą obcokrajowcy na ulicach, będzie niebezpiecznie i jest to szarżowanie polskim bezpieczeństwem”.
To za czasów PiS-u sprowadzano do Polski nielegalnych migrantów poza jakąkolwiek kontrolą. PiS negocjował ten pakt migracyjny. Zgodzili się dokładnie na wszystko. Jeździli do Brukseli, podpisywali wszystko w ciemno, natomiast w Polsce krzyczeli, że się na nic nie zgodzą
– zaznaczył
Kierwiński przekonuje, że nie wdrożą całego paktu
Pakt składa się z kilku rozporządzeń, za niektórymi z nich PiS-owcy głosowali (…). A my mówimy bardzo jasno – nie będziemy wdrażali całego paktu. Weźmiemy z paktu, to co jest dla nas korzystne, czyli np. systemy wielkoskalowe, politykę powrotową. Tego, co jest dla Polski niekorzystne, nie będziemy stosować i wszyscy nasi partnerzy w Europie to wiedzą
– przekonywał minister Kierwiński
Podkreślił, że to rząd Donalda Tuska wynegocjował, że „Polska będzie zwolniona z jakiejkolwiek relokacji, czyli przymusowego przenoszenia migrantów z innych krajów UE”.
Pakt migracyjny już obowiązuje
12 czerwca w całej Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać przepisy tzw. paktu o migracji i azylu. Przepisy mają stworzyć wspólne ramy zarządzania migracją w UE. Polskie MSWiA zapewnia, że nasz kraj „nie będzie przyjmować migrantów w ramach unijnego paktu migracyjnego ani ponosić związanych z tym kosztów”.
Opozycja przekonuje z kolei, że ewentualne zawieszenie obowiązków wobec Polski (ma mieć związek z przyjęciem uchodźców z Ukrainy) potrwa zaledwie rok.
Premier Donald Tusk zapewniał w maju 2024 roku, że „Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego”.
źródło: DoRzeczy


