Emil Jędrzejewski zeznawał w poniedziałek w prokuraturze. Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, powiedział że lekarz odpowiedział na wszystkie pytania, jakie zostały mu zadane. Przekazał również, że przesłuchanie rodzi konieczność gromadzenia dodatkowych dokumentacji ze Szpitala Południowego.
Koniec przesłuchania Jędrzejewskiego. Ujawniono szczegóły
Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, powiedział po przesłuchaniu, że lekarz „odpowiedział na wszystkie pytania, jakie zostały mu zadane”.
Prokuratorzy, którzy dokonywali przesłuchania, są zadowoleni z tego, czego mogli się dowiedzieć
– dodał
Podkreślił, że „w oparciu o te zeznania planowane są dalsze czynności procesowe”.
Jeśli chodzi o protokół przesłuchania, liczy on 29 stron. Nie było żadnych zastrzeżeń co do treści protokołu i sposobu formy przesłuchania ze strony ani świadka, ani jego pełnomocnika
– poinformował Piotr Antoni Skiba
Zatrzymania dokumentacji i nośników elektronicznych w Szpitalu Południowym
Prokurator przekazał, że „te zeznania, to przesłuchanie rodzi konieczność gromadzenia dodatkowych dokumentacji ze Szpitala Południowego w Warszawie”.
Chcę podkreślić, że w zeszłym tygodniu były dokonywane zatrzymania dokumentacji i nośników elektronicznych w Szpitalu Południowym w Warszawie w oparciu o te dokumenty rozplanowano już rozpoczynające się w tym tygodniu przesłuchania w charakterze świadków
– dodał
Lista świadków się wydłuża
Piotr Antoni Skiba zaznaczył, że „biorąc pod uwagę te dodatkowe informacje, które dziś zostały przekazane prokuratorom, widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i dokumentacji organizacyjnej ze Szpitala Południowego”.
Lista świadków wydłuża się. Chodzi tu głównie o personel medyczny. Chodzi tu głównie o osoby zatrudnione w Szpitalu Południowym w Warszawie
– wyjaśnił
Wstrząsający wywiad doktora Emila Jędrzejwskiego
Doktor Emil Jędrzejewski udzielił we wtorek wywiadu Kanałowi Zero. Lekarz stwierdził m.in., że na SOR Szpitala Południowego w Warszawie procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Lekarza uważa, że w szpitalu miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.
Lekarz był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie.
Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał po przesłuchaniu, iż „świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika”.
Dawid Kacprzyk – lekarz z Koalicji Obywatelskiej
Dawid Kacprzyk w trakcie specjalizacji zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć „salonik VIP” dla polityków KO. Dawid Kacprzyk to były już koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursu
źródło: DoRzeczy


