Warszawska prokuratura odrzuciła wniosek mecenasa Romana Giertycha o wyłączenie z postępowania prokuratora prowadzącego sprawę „dwóch wież”. Śledztwo dotyczy planów budowy wieżowców przez spółkę Srebrna i austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, który domaga się zwrotu 1,3 miliona euro.
Według nieoficjalnych informacji, powodem umorzenia sprawy było stwierdzenie, że „czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia”.
Prokuratura umorzyła śledztwo ws. dwóch wież
Radio Wnet informuje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie (prokurator Małgorzata Szeroczyńska) umorzyła głośne śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież.
Rozgłośnia przypomina, że pełnomocnikiem Gererda Birgfellnera, austriackiego biznesmana, który w postępowaniu miał status pokrzywdzonego, był mec. Roman Giertych.
Według nieoficjalnych informacji Radia Wnet powodem umorzenia sprawy było stwierdzenie, że „czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia”, czyli art. 17 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania karnego.
Sprawa tzw. dwóch wież
W 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niedoszłych planów wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna działce w Warszawie.
Sprawa tzw. dwóch wież dotyczyła doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego złożył wtedy w prokuraturze jeden z pełnomocników biznesmena.
Gerald Birgfellner był kilkukrotnie przesłuchiwany w tej sprawie.
Pełnomocnicy austriackiego biznesmena zaskarżyli postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.
Sąd Okręgowy w Warszawie w lutym 2020 roku utrzymał w mocy postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.
Giertych chciał wyłączenia prokurator ze sprawy
10 czerwca zeznania w prokuraturze składał Jarosław Kaczyński. Przesłuchanie prezesa PiS trwało dziewięć godzin.
Po jego zakończeniu rzecznik prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że Jarosław Kaczyński i jego pełnomocnicy wnioskowali m.in. o niedopuszczenie do udziału w przesłuchaniu pełnomocnika pokrzywdzonego, mec. Romana Giertycha. Wniosek ten nie został jednak uwzględniony przez prowadzącą sprawę prok. Małgorzatę Szeroczyńską.
Roman Giertych złożył wniosek o wyłączenie prok. Małgorzaty Szeroczyńskiej ze sprawy tzw. dwóch wierz. Prokurator Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku.
źródło: DoRzeczy


