Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Ministerstwo Finansów w Warszawie. Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński

Udostępnij ten artykuł

Rząd chce nowego podatku

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

Ministerstwo Finansów proponuje wprowadzenie od 1 sierpnia 2026 r. nowego podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych. Projekt zakłada objęcie daniną także dochodów osiągniętych wcześniej – od 1 marca 2026 r., co budzi wątpliwości prawne związane z możliwością działania przepisów wstecz.

Rząd chce nowego podatku

Zgodnie z projektem, nowy podatek miałby objąć przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw ciekłych, ich importem oraz wewnątrzwspólnotowym nabyciem paliw. Resort finansów szacuje, że regulacja dotyczyłaby ok. 20-30 podmiotów działających na rynku.

Projekt przewiduje 75-procentową stawkę podatku od części zysków uznanych za nadmiarowe. Podstawą wyliczenia ma być porównanie osiąganej marży ze średnią marżą referencyjną z poprzedniego okresu, powiększoną o 20 proc. Opodatkowaniu podlegałaby wyłącznie nadwyżka ponad ten poziom.

Podatek od nadmiarowych zysków firm paliwowych

Ministerstwo Finansów argumentuje, że wzrost cen ropy naftowej i napięcia geopolityczne doprowadziły do uzyskania przez część firm paliwowych ponadprzeciętnych zysków, wynikających z sytuacji rynkowej, a nie z dodatkowych inwestycji czy wzrostu efektywności. Resort wskazuje, że podobne rozwiązania funkcjonowały wcześniej m.in. w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i we Włoszech.

Nowa danina mogłaby przynieść budżetowi od 4,2 do 5,1 mld złotych

Według szacunków rządu, nowa danina mogłaby przynieść budżetowi od 4,2 do 5,1 mld zł. Środki miałyby zostać przeznaczone m.in. na utrzymanie preferencji podatkowych wpływających na ceny paliw oraz wsparcie transportu publicznego.

Branża paliwowa ocenia projekt jako jeden z bardziej restrykcyjnych w Europie

Największe kontrowersje budzi jednak plan objęcia podatkiem dochodów uzyskanych przed wejściem ustawy w życie. Eksperci wskazują, że choć polskie prawo nie wyklucza całkowicie retroaktywności przepisów podatkowych, rozwiązanie takie może prowadzić do sporów sądowych i zarzutów naruszenia zasady pewności prawa.

Branża paliwowa ocenia projekt jako jeden z bardziej restrykcyjnych w Europie. Zwraca uwagę m.in. na szeroki zakres podmiotowy, objęcie podatkiem importerów oraz wysoki poziom stawki wynoszącej 75 proc. nadmiarowych zysków.

źródło: DoRzeczy

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas