Na wrocławskim Sępolnie syn odnalazł ciała rodziców. Zmarłym ma być emerytowany profesor.
Tajemnicza śmierć małżeństwa z Wrocławia
Zawiadomienie o zdarzeniu wpłynęło do wrocławskiej policji w środę w godzinach wieczornych. Syn przyszedł odwiedzić rodziców, którzy mieszkali przy ul. Sierakowskiego we wrocławskiej dzielnicy Sępolno.
45-latek odnalazł ciało matki i wezwał policję. Okazało się, że ciało ojca znajdowało się w pomieszczeniu gospodarczym na terenie posesji.
Jak ustalił „Fakt”, ofiarami są 77-letni emerytowany profesor jednej z wrocławskich uczelni oraz jego 76-letnia żona. Śledczy wciąż nie ujawniają, czy tragedia miała charakter kryminalny, czy doszło do innego zdarzenia. Mężczyzna przez lata miał być wykładowcą i kierownikiem katedry.
Syn również jest związany ze środowiskiem akademickim i mieszka niedaleko rodziców. Sąsiedzi podkreślają, że regularnie ich odwiedzał i utrzymywał z nimi bliski kontakt. Mówią, że małżeństwo mieszkało na Sępolnie od kilkudziesięciu lat i było dobrze znane w okolicy.
Prokuratura na razie nie zdradza szczegółów postępowania.
źródło: DoRzeczy

