W Skawinie w piątek po południu znaleziono 4 ciała. Policja ustaliła, że to 27-letnia kobieta, jej 35-letni mąż, ich 8-dniowa córeczka i 56-letnia babcia dziecka. Prokuratura potwierdza wcześniejsze, nieoficjalne ustalenia Radia Kraków na temat okoliczności tragedii.
Skawina. Odnaleziono cztery ciała
Jak potwierdził w rozmowie z dziennikarką Radia Kraków prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie – wszystko wskazuje na to, że 35-letni mężczyzna zabił swoją żonę, córeczkę oraz teściową, a potem popełnił samobójstwo.
Radio Kraków ustaliło, że 56-letnia kobieta odwiedziła w piątek swoją córkę, która kilka dni temu urodziła dziecko. Do mieszkania wtargnął sprawca i doszło do tragedii.
Wszystkie cztery ciała znalezione w mieszkaniu miały obrażenia. To zarówno rany kłute, jak i rany zadane ciężkimi przedmiotami. Wszystkie narzędzia zbrodni zostały zabezpieczone.
Tragedia w Skawinie
Tragedia rozegrała się w jednym z mieszkań przy ulicy Niepodległości w Skawinie. Mieszkanie było zamknięte. Strażacy weszli do środka siłą na prośbę policji. W lokalu znaleziono ciała dwóch kobiet, mężczyzny i dziecka.
O godzinie 15.14 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące konieczności otwarcia mieszkania przy ulicy Niepodległości w Skawinie. Na prośbę policji po wejściu do lokalu ujawniono zwłoki dwóch kobiet, dziecka oraz mężczyzny
– relacjonował Hubert Ciepły, rzecznik małopolskich strażaków
Policję zawiadomił ojciec kobiety, który przez dłuższy czas nie mógł się z nią skontaktować. Zaniepokojony pojechał do jej mieszkania, ale zastał zamknięte drzwi.
Funkcjonariusze rozmawiali z sąsiadami, by dowiedzieć się więcej o ofiarach. Jak przekazuje policja, rodzina nie figurowała w kartotekach, nie miała też założonej niebieskiej karty. W ostatnich latach w miejscu ich zamieszkania nie było żadnej interwencji.
Dokładny czas oraz bezpośrednie przyczyny śmierci wszystkich 4 osób będą znane po sekcji zwłok, którą zaplanowano na poniedziałek.
źródło: Radio Kraków


