Choć prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił pracownikowi Zarządu Dróg Miejskich ochronę na piśmie, sygnalista i tak został zwolniony z pracy.
Status sygnalisty oznacza ochronę prawną dla osoby, która w dobrej wierze zgłasza lub ujawnia publicznie informacje o naruszeniach prawa w miejscu pracy.
Trzaskowski obiecał ochronę sygnaliście. Został zwolniony z pracy
W kwietniu 2025 r. troje pracowników Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie (to jednostka podległa miastu) zakwestionowali polecenie przełożonego dotyczące ubezpieczania za miejskie pieniądze pojazdów zajętych w ramach przepadku mienia na podstawie nieprawomocnych wyroków. Cała trójka uznała to za niegospodarność i poprosiła szefa o wydawanie polecenia na piśmie. Gdy go nie otrzymali, jeden z pracowników, pan Piotr, dokonał tzw. zgłoszenia wewnętrznego zgodnie z ustawą o ochronie sygnalistów. Napisał do dyrektora warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich Łukasza Puchalskiego, wskazując, że – jego zdaniem – miejskie środki są marnotrawione.
Według relacji pana Piotra, którą opublikował portal zero.pl, od czasu odmowy wykonania polecenia ustnego pracowników spotkały represje. Chodziło m.in. o zmniejszenie dodatku motywacyjnego.
Poinformował o nieprawidłowościach. Został zwolniony
Pod koniec lipca 2025 r. Zarząd Dróg Miejskich odpowiedział panu Piotrowi, że „nie doszło do żadnych nieprawidłowości, wszystko jest tak, jak być powinno”. W sierpniu 2025 r. pan Piotr ponownie napisał do dyrektora ZDM. Skarżył się na działania odwetowe, jakich miał doświadczać, m.in. zablokowany dostęp do oprogramowania komputerowego, z którego wcześniej korzystał w pracy, obniżoną ocenę będącą podstawą do przyznania dodatku motywacyjnego oraz gwałtowne zredukowanie wysokości dodatku motywacyjnego.
20 października 2025 r. pan Piotr postanowił zwrócić się o pomoc do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Napisał wiadomość ze służbowego maila. Dwa dni później złożył formalne zgłoszenie sygnalisty w urzędzie miasta. 17 listopada 2025 r. Trzaskowski przyznał panu Piotrowi status sygnalisty.
16 stycznia 2026 r. dyrektor ZDM wypowiedział panu Piotrowi umowę o pracę
Jako powód wypowiedzenia wskazano m.in. utratę zaufania do pracownika, a także działania mające na celu szkodzenie wizerunkowi pracodawcy poprzez niezasadne zgłaszanie rzekomych działań opresyjnych. Powołano się przy tym wprost na maila do sekretariatu prezydenta miasta z 20 października 2025 r.
Korespondencja ta przez współpracowników Rafała Trzaskowskiego została przekazana osobom, których dotyczyła skarga
– opisał portal zero.pl
Po zwolnieniu sygnalista wskazał, że „nie warto się wychylać”
21 lutego 2026 r. pan Piotr skierował pismo do prezydenta miasta, w którym opisał w szczegółach swoją historię. 11 marca 2026 r. odpowiedział mu… dyrektor ZDM, przekonując, że „wszystkie zarzuty są nieprawdziwe”. Pan Piotr odwołał się do sądu od wypowiedzenia.
Nie warto się wychylać, nie warto się zgłaszać. Z tą ochroną sygnalisty to ściema
– skwitował gorzko
źródło: zero.pl


