Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL, odcina się od swojego poprzednika. „Nie oceniam dwuletniej prezydentury Aleksandra Miszalskiego pozytywnie” – zaznaczyła.
Piątkowska odcina się od Miszalskiego
Do wyborów odniosła się w środę na antenie Polsat News Monika Piątkowska.
Dzisiaj mamy dwóch kandydatów. Startuję zarówno ja, jak i Łukasz Gibała, który raczej w krakowskim magistracie szuka wygodnego miejsca pod magistrackim krakowskim żyrandolem
– stwierdziła
Odnosząc się do prezydentury Aleksandra Miszalskiego, zaznaczyła: „Ja nie biorę cudzych niedociągnięć”.
Ja nie oceniam tej dwuletniej prezydentury Aleksandra Miszalskiego pozytywnie. Nie oceniam pozytywnie, nie bronię. Mówię tylko, że ten rozdział został zamknięty. Zbyt często Aleksander Miszalski sięgał do kieszeni mieszkańców naszego miasta, chcąc naprawić budżet. Cel słuszny, wykonanie fatalne. Mówię głośno i wyraźnie: Przestańmy żyć przeszłością. Ten rozdział został zamknięty. Tutaj moje zdanie jest absolutnie niezmienne. Rozmawiałam o tym z prezydentem Miszalskim, ale naprawdę ten rozdział został bardzo skutecznie zamknięty
– mówiła Piątkowska
Zapytana, czy będzie zachęcać do współpracy miasta z rządem, odpowiedziała: „Bezwzględnie”.
Nie tylko Kraków, ale każde miasto. Zwłaszcza dzisiaj, jeżeli jesteśmy naprawdę w sytuacji, patrząc z punktu widzenia geopolitycznego, w sytuacji wielu różnych zagrożeń, wsparcie polskiego rządu, współpraca wszystkich prezydentów dużych miast z rządem, to zwiększanie bezpieczeństwa obywateli, zwiększanie bezpieczeństwa mieszkańców dużych miast
– powiedziała
źródło: DoRzeczy


