Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z dopuszczeniem do udziału w niejawnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza.
Cenckiewicz na niejawnym posiedzeniu RBN. Jest ruch prokuratury
Sprawa dotyczy zawiadomienia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na udziale w lutowym posiedzeniu RBN osoby bez prawa dostępu do informacji niejawnych, którą – jak wskazywała ABW – miał być Cenckiewicz.
Organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby, które tam przebywają, mają odpowiednie certyfikaty i dostęp do informacji niejawnych. Okazało się, że jedna osoba, oczywiście pan Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nie ma takiego dostępu
– wyjaśniał wówczas rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński
W czwartek Prokuratura Okręgowa w Lublinie poinformowała o wszczęciu postępowania w sprawie niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy o ochronie informacji niejawnych przez funkcjonariuszy publicznych z Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Udział osoby nieuprawnionej w posiedzeniu RBN
Śledczy poinformowali, że chodzi o dopuszczenie do udziału w posiedzeniu RBN, które miało charakter niejawny i było oznaczone klauzulą „zastrzeżone” osoby nieuprawnionej do zapoznania się z informacjami niejawnymi, których ujawnienie mogło narazić na szkodę interes publiczny. W komunikacie podkreślono, że czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3.
Prokuratura wskazała, że decyzja została podjęta „po przeprowadzeniu analizy przekazanego do prokuratury materiału dowodowego oraz przesłuchaniu zawiadamiającego Ministra – Członka Rady Ministrów Koordynatora Służb Specjalnych”.
Cenckiewicz uważa, że nigdy nie utracił dostępu do informacji niejawnych
W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, które uchyliły decyzję o cofnięciu obecnemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa uprawniających go do dostępu do informacji niejawnych. Sąd nie przychylił się do wniosku Cenckiewicza o umorzenie kontrolnego postępowania sprawdzającego, pozostawiając to w gestii organu. W reakcji na to orzeczenie Cenckiewicz stwierdził, że stanowi ono dowód, że „nigdy nie utracił dostępu do informacji niejawnych”.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zauważył natomiast, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych.
Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów
– wskazał Dobrzyński
Do sprawy odniósł się w rozmowie z PAP gen. bryg. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która prowadziła postępowanie ws. poświadczeń Cenckiewicza. Jak mówił, wyrok NSA „oznacza tyle, że musimy zastosować się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego”, który uchylił decyzję SKW dot. odebrania poświadczeń szefowi BBN. Szef SKW podkreślił jednocześnie, że wyrok nie unieważnił, a uchylił decyzję SKW ws. Cenckiewicza, co oznacza pozostawienie pola do ponownego zajęcia się sprawą.
źródło: PAP


