24 maja Krakowianie zagłosują w referendum dotyczącym odwołania władz miasta. Głosowanie może przesądzić o dalszych losach prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta jeszcze przed końcem kadencji.
Frekwencja kluczowa dla ważności głosowania
Głosowanie obejmie odwołanie prezydenta oraz Rady Miasta i odbędzie się w ponad 400 stałych obwodach na terenie Krakowa. Dodatkowe punkty mogą zostać uruchomione m.in. w szpitalach, domach opieki czy aresztach śledczych, aby umożliwić udział jak największej liczbie mieszkańców. Koszt organizacji referendum oszacowano na około 4 mln zł i – zgodnie z decyzją radnych – zostanie on pokryty ze zwrotu podatku VAT, bez konieczności ograniczania innych wydatków w budżecie miasta.
Wymagana frekwencja i znaczenie głosowania
Kluczowym warunkiem ważności referendum będzie frekwencja. W przypadku odwołania prezydenta do urn musi pójść co najmniej 158 555 osób, czyli 3/5 liczby wyborców uczestniczących w II turze wyborów. Dla Rady Miasta próg ten wynosi 179 792 mieszkańców. Oznacza to, że nawet jednoznaczny wynik głosowania nie będzie wiążący bez odpowiednio wysokiej mobilizacji wyborców.
Polityczne tło i możliwe konsekwencje
Aleksander Miszalski objął urząd po wyborach w kwietniu 2024 roku, wygrywając w drugiej turze z wynikiem 133 703 głosów wobec 128 269 oddanych na jego kontrkandydata. Obecnie większość w Radzie Miasta posiada Koalicja Obywatelska wraz z Nową Lewicą, natomiast w opozycji pozostają Prawo i Sprawiedliwość oraz klub Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała. Referendum odbywa się w atmosferze sporów politycznych i zarzutów wobec władz miasta, dotyczących m.in. zadłużenia, decyzji transportowych czy polityki kadrowej. To nie pierwsza taka inicjatywa w Krakowie – w 2016 roku próbowano odwołać ówczesnego prezydenta Jacek Majchrowski, jednak nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów.
źródło: Referendum w Krakowie, Portal Komunalny


