Prof. Marcin Matczak ocenił we wtorek, że w sprawie Trybunału Konstytucyjnego „prezydent Nawrocki dokonuje zamachu stanu, bo rości sobie prawo, by decydować, kto będzie w TK, a kto nie, chociaż on może być podsądnym tego TK”.
Marcin Matczak zarzuca Nawrockiemu „zamach stanu”
To jest nie do pomyślenia, żeby ktoś, kto może być podsądnym, decydował o tym, kto go będzie sądził
– ocenił, dodając przy tym, że prezydent „absolutnie nie ma do tego prawa”
Prawnik stwierdził, że „konstytucja jasno mówi, że jego w ogóle nie ma w procedurze powoływania sędziów”.
Wybór Macieja Berka na sędziego TK
Prof. Marcin Matczak odniósł się też do wyboru przez Sejm Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek to były minister w rządzie Donalda Tuska.
Prawnik ocenił, że prezydent nie ma żadnych kompetencji do tego, aby sprawdzać zdatność kandydatów na sędziów TK. Podkreślił jednak, że można było wybrać kogoś, wobec kogo nie ma takich wątpliwości. Jako przykład podał sędziego Sławomira Patyrę, wobec którego prezydent „nie miał pretekstu” do odmowy przyjęcia ślubowania.
Gdyby koalicja powoływała sędziów tak jak sędziego Patyrę, to prezydent miałby związane ręce, bo musiałby się wygłupić odmawiania ślubowania, a dano mu kawałek argumentu, który sprawił, że on aż tak bardzo politycznie nie traci
– dodał
W ocenie prof. Marcina Matczaka „pomysł usunięcia Święczkowskiego ze stanowiska poprzez uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności jest pomysłem krótkofalowym”.
źródło: DoRzeczy


