Pracownicy budżetówki nie będą zadowoleni z przyszłorocznych podwyżek. Rząd planuje je na minimalnym ustawowym poziomie.
Pracownicy budżetówki zawiedzeni decyzją rządu
Zgodnie z dokumentem „Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030” średnia inflacja w 2027 roku wyniesie 2,5 proc. Rząd opracowując budżet na przyszły rok bazuje na danych opracowanych właśnie w tej analizie. Tam również zapisano, że podwyżki w sferze budżetowej będą równe poziomowi inflacji. W praktyce oznacza to, że realnych podwyżek w budżetówce nie będzie. Sytuacja budzi obawy związków zawodowych.
Potrzebujemy odbudować kadry w sektorze finansów, pilnie potrzebujemy nowych pracowników w wymiarze sprawiedliwości i służbach mundurowych. To można zrobić przez zwiększenie wynagrodzeń
– ocenił rzecznik Forum Związków Zawodowych Grzegorz Sikora
Co więcej, według założeń rządu, w przyszłym roku wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosną o 6 proc. Tym samym pracownicy sfery budżetowej będą pokrzywdzeni w stosunku do zatrudnionych w sektorze prywatnym.
źródło: DoRzeczy


