Ewa Zajączkowska-Hernik apeluje o udział w referendum w Krakowie, które odbędzie się w najbliższą niedzielę – 24 maja. Według najnowszego sondażu, przeprowadzonego przez OGB, w referendum chce wziąć udział 62,82 proc. Krakowian.
Zajączkowska-Hernik apeluje ws. referendum w Krakowie
Panika w KO narasta! Już za 7 dni Kraków w referendum może pogonić prezydenta Miszalskiego i pokazać czerwoną kartkę całemu obozowi Tuska!
– zaczęła swój wpis w mediach społecznościowych Zajączkowska-Hernik
Polityk podkreśliła, iż Miszalski tak bardzo boi się utraty stołka i oderwania od koryta, że bez cienia wstydu wzywa do bojkotu obywatelskiego referendum. Przypomniała, że wcześniej premier Donald Tusk mówił, że obywatelskie referenda przeciwko prezydentom miast z KO to „rozróba polityczna”.
Demokracja już im nie pasuje, taka to właśnie Koalicja (anty)Obywatelska. A ja zachęcam wszystkich Krakowian, by poszli głosować i odwołali Miszalskiego i jego klikę z rady miasta!
– dodała
Europosłanka przywołała wspomniany sondaż OGB dotyczący prognozowanej frekwencji i przypomniała, że to ona będzie kluczowa w głosowaniu, bo – jak podkreśliła – „zbyt mała frekwencja to ostatnia nadzieja Miszalskiego!”.
Dlaczego Miszalski powinien stracić stanowisko?
W swoim wpisie Zajączkowska-Hernik wymieniła powody, dla których Miszalski zasługuje na odwołanie z pełnionej funkcji. To, jak wskazała, ogromne zadłużenie miasta, wprowadzenie pseudoekologicznej „Strefy Czystego Transportu”, czyli „strefy wykluczenia komunikacyjnego dla wielu ludzi i zdzierania z nich pieniędzy”, zatrudnianie na potęgę w miejskich spółkach ludzi związanych z KO i wysokie nagrody dla swoich wiceprezydentów, podwyżki cen biletów w komunikacji miejskiej, wzrost opłat za śmieci, podwyżki za parkowanie oraz podwyżka podatku od nieruchomości.
Wzorem Donalda Tuska okłamał obywateli i nie zrealizował większości obietnic wyborczych
– podkreśliła
źródło: DoRzeczy


