Anna Maria Żukowska przyznała, że zagłosowała przeciwko odwołaniu minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy „z dużym bólem serca i z dużym bólem sumienia”.
Żukowska o głosowaniu w obronie minister zdrowia: Z dużym bólem serca i sumienia
O swoją decyzję w tej sprawie posłanka Lewicy pytana była w poniedziałek na antenie Radia ZET. Jak przyznała, zagłosowała przeciwko odwołaniu minister „z dużym bólem serca i z dużym bólem sumienia”.
Zdecydowanie się nie cieszyłam. Zagłosowałam, bo Polacy nas wybrali po to, byśmy wspólnie stworzyli rząd, dogadali się, odsunęli PiS od władzy
– stwierdziła
Posłanka zwróciła jednak uwagę, że ktokolwiek nie stałby na czele resortu zdrowia, to jeśli nie będzie decyzji premiera, żeby więcej środków przeznaczać na ochronę zdrowia, to minister niewiele jest w stanie zrobić.
Żukowska: Polacy mogą negatywnie ocenić rządzącą koalicję w procesie wyborczym
Według Żukowskiej, Donald Tusk „powinien przeczytać badania, z których wynika, że ochrona zdrowia, sytuacja w szpitalach, kwestie badań, limitów, badań specjalistycznych, profilaktyki to numer jeden w polskich domach, to bulwersuje”.
Może premier wyciąga błędne, inne wnioski, że wyborcy KO jakoś sobie to zracjonalizują, ale obawiam się, że nie wszyscy
– dodała
Żukowska wyraziła pogląd, że jeśli sytuacja w służbie zdrowia nie ulegnie zmianie, Polacy mogą negatywnie ocenić rządzącą koalicję w procesie wyborczym.
Z zapowiedzi posłanki Lewicy wynika, że jej ugrupowanie nie zamierza porzucić tematu ochrony zdrowia. Sama Żukowska już zleciła napisanie ustawy i – jak podkreśliła – jeśli nie ma woli na drogę rządową, to jej klub przedłożymy projekt na ścieżce poselskiej.
źródło: DoRzeczy


