Na krakowskim osiedlu Podwawelskim odbył się protest zorganizowany przez środowiska prawicowe przeciwko działalności muzułmańskiego ośrodka. Choć administratorzy budynku podjęli już decyzję o nieprzedłużaniu umowy najmu z fundacją, zgromadzenie przeciwników placówki doszło do skutku.
Ponad dwustu demonstrantów na ulicy Dworskiej
W poniedziałkowy wieczór w pobliżu siedziby instytucji zebrała się grupa ponad 200 osób manifestujących pod hasłami sprzeciwu wobec obecności mniejszości islamskiej w tej okolicy. Wydarzenie zorganizowali przedstawiciele Ruchu Narodowego, którzy od dłuższego czasu prowadzili monitoring tego miejsca i przekonywali opinię publiczną, że oficjalnie deklarowane centrum kulturalne w rzeczywistości pełni funkcję regularnego domu modlitwy. Podczas zgromadzenia zbierano wśród przechodniów kwestionariusze dotyczące poczucia bezpieczeństwa oraz zgody na tworzenie muzułmańskich obiektów sakralnych.
Stanowisko organizatorów i ujawnione nagrania
Działacze polityczni argumentowali, że powołanie tej placówki stanowi zapowiedź głębszych zmian demograficznych i kulturowych, z którymi nie zgadza się część lokalnej społeczności. Atmosferę wokół punktu przy ulicy Dworskiej podgrzało opublikowane pod koniec czerwca nagranie, na którym zarejestrowano modlących się tam mężczyzn oraz utarczki słowne przed wejściem do budynku. Zdaniem inicjatorów protestu, ukrywanie religijnego charakteru spotkań przed sąsiadami było działaniem celowym i wprowadzającym w błąd mieszkańców osiedla.
Reakcja magistratu oraz oświadczenie fundacji
Do narastających napięć odniosły się władze miasta oraz sami prowadzący ośrodek, wskazując na niebezpieczne zjawisko eskalacji ksenofobii. Pełnomocniczka prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej podkreśliła, że konstytucyjna wolność wyznania chroni każdego obywatela, a utrwalanie wizerunku modlących się osób w celu budzenia strachu jest formą manipulacji. Z kolei prowadząca lokal Fundacja Al-Fadżr wydała komunikat, w którym odrzuciła zarzuty o prowadzenie „nielegalnego meczetu” i przypomniała, że od początku transparentnie informowała o wielofunkcyjnym, kulturalno-religijnym przeznaczeniu lokalu, który zresztą opuści z końcem lipca z powodu wygasającej umowy najmu.
źródło: Dziennik Polski


